Kategoria: (Bez kategorii) Autor: legnica22 Data 11 grudnia 2009

Popatrzyłeś na mnie oczami dziecka

Co na głowie kapelusz miało

Uśmiechnąłeś się, wyciągnąłeś rączkę

I pobiegłeś dalej

 

Poczułem Twój dotyk w uścisku znajomego

Którego rzadko widuje

Powiedziałeś dobre słowo

I poszedłeś dalej

 

Pobłogosławiłeś mnie dzisiejszym deszczem

Co dokumentnie mnie zmoczył

Otuliłeś mnie zimnem

I pobiegłeś dalej

 

Pocieszyłeś mnie dziś zapachem róż

Co dumnie w wazonie stały

Sprawiłeś że uśmiechnąłem się

I uleciałeś


żona nieznajoma @ 11 grudnia 2009 - 23:24 #

Różo, co pocieszasz zapachem, ale i ranisz kolcami…
Wazonie, co użyczasz miejsca zapachowi róży, ale stłuczony skaleczyć możesz…
Deszczu, co błogosławisz, ale i zimnem otulasz…
Pozwólcie spojrzeć na świat naiwnymi oczami dziecka, które nie wie jeszcze, że w życiu wszystko może się zdarzyć…
Pozwólcie spojrzeć na świat zmęczonymi oczami dorosłego, który już wie, że w życiu wszystko może się zdarzyć…
Pozwólcie spojrzeć na świat mądrymi oczami starca, który już rozumie, że skoro w życiu może się zdarzyć wszystko, co najgorsze, to tym bardziej wszystko, co najlepsze.

Odpowiedz
Nick: 
Email: 
WWW: 
Treśą: