Nie żądaj ode mnie tego
Nie patrz na mnie z wyrzutem
Nie rób mi uwag nieśmiało
Nie wymagaj ode mnie już tego
Kiedyś może i byłem taki
Umiałem być ludzki i człowieczy
Teraz już nie chcę, nie mogę
Tyle razy przemierzać tę drogę
Wierzyłem i śmiałem się
Z głupot zabawę robiłem
Ufałem i kochałem się
A teraz już nie, zalakowałem się