Archiwum: luty, 2009

Kategoria: (Bez kategorii) Autror: legnica22 Data: 21 lutego 2009

Nad Twoim brzegiem ośnieżonym stoję

Ty powoli, z godnością damy się poruszasz

Ignorujesz mnie, nie zauważasz, kokietka

Lekko falujesz, dostojnie, zabawiasz się liściem

 

Tyle w Tobie nieokiełznanej siły, mocy

Jednym swym ruchem zabawiasz, drugim zabijasz

Nie dajesz się kierować, manewrować

Jesteś żywicielką, azylem, domem

 

Cicho szepczesz swą historię

powoli delikatni Odsłaniasz swoje łono,

przepełnione zimnem, wieczną wilgocią

Przechwalasz się swoim czystym pochodzeniem

  

Ja wymężniałem, zgarbiłem się nieco

Wciąż do Ciebie przychodzę, podziwiam Cię

A Ty niezmienna, taka sama, nie starzejąca się

Czekasz na mnie, na me pieszczoty, słowa i oczy

 





Kategoria: (Bez kategorii) Autror: legnica22 Data: 19 lutego 2009

Niepokalana Pani

Co na śmierć Syna patrzyłaś

Przytul mnie do serca Twego

I daj troszkę miłości

 

Jezusie Wieczny Synu

Co kalwarię w samotności przeszedłeś

Spojrzyj na mnie

I do rany mnie Swej przygarnij

 

Franciszku mniejszy bracie

Co z wilkiem rozmawiałeś i kazania ptakom głosiłeś

Powiedz mi

Jak być dzieckiem Jego

 

Janie Pawle, dawco miłości

Co oddałeś się cały nam

Weź mnie pod rękę

I naucz patrzeć sercem czystym

 





mur
Kategoria: (Bez kategorii) Autror: legnica22 Data: 15 lutego 2009

Wokół siebie budujesz mur

Swoje serce, umysł chowasz w szkatułce

Kluczyk wyrzucasz do morza

Zamykasz bramy

 

Okna dawno zamalowane

Twarz już nauczona uśmiechu

Idziesz niby pewnie

Niby jest szczęście

 

A może nadszedł ten czas

By było jak dawniej

Kiedy jeszcze?.





Kategoria: (Bez kategorii) Autror: legnica22 Data: 11 lutego 2009

Na zakrętach życia

Często wypadamy z drogi

Grzęźniemy w błocie

Gubimy kierunki

 

Mapa staje się bezużyteczna

Wycieraczki nie pomagają

Hamulce i kierownica

Nie reagują na nasze ruchy

 

A jednak powracamy na drogę

Chcemy dojechać do celu

Mimo uszkodzeń

Jedziemy dalej





Kategoria: (Bez kategorii) Autror: legnica22 Data: 5 lutego 2009

Wiaro! Tyś mi ofiarowała siebie

Na ołtarzu mego życia

Zaprószyłaś we mnie iskrę

A ja Ciebie zdradziłem

 

Nadziejo! To Ty przygarnęłaś mnie

Otworzyłaś mi na nowo oczy

Pokazałaś inny świat

A ja zaparłem się Ciebie

 

Miłości! To ty napełniłaś mnie

Nauczyłaś patrzeć sercem

Pozwoliłaś kochać

A ja zabiłem Cię!