Taką czterolistną koniczynę znaleźć bym chciał
Delikatnie bym się z nią obchodził,
Włożył do najlepszej książki, zasuszył
Pokrył bym złotem, platyną,
I nosił ze sobą?..
A jak bym podkowę znalazł na drodze
zabrał bym ją do domu
oczyścił, posrebrzył i posypał rubinami
zawiesił bym na drzwiach
aby szczęście dawała?.
A gdybym spotkał miłość?
Taką dla mnie, taką w sam raz?
Nic bym nie robił?.bał bym się
Że to tylko sen, czar, złudzenia
Obejrzał bym i poszedł dalej